Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
allay
09:37
(...) do wszystkich tych, co sobie za dużo wyobrażają, co przegapiają przystanki będąc myślami daleko, tych, których zderzenia z rzeczywistością są jak mokra szmata rzucona na twarz, którzy upadają zawsze z wysoka i którzy nie śpią, bo przeżywają całe swoje życia w głowie i to jest tak intensywny seans, że czasem łzy szczęścia i smutku spływają po policzkach.
To do was wszystkich.

Kiedyś wyjdzie na nasze - wyjdzie, że mieliśmy rację, tylko inni nie nadążali. Zbudujemy te sanktuaria dla ocalonych zwierząt, zwiedzimy świat, będziemy mieli koty, psy, krowy, dzieci, ktoś z nas ocali Afrykę od głodu. 

Ktoś z nas wyleczy raka, ktoś z nas dosięgnie gwiazd. I będziemy kochać tą miłością wyśnioną, oczekiwaną, wyszeptaną w bezsenne noce i będziemy tą miłością kochani. I będzie pięknie, tak pięknie, że sama wizja wzrusza i rozmywa pole widzenia.

I ci wszyscy, którzy nas tłamsili i kazali się ogarnąć, nie być wybrednym, nie wydziwiać i ogólnie iść pobiegać, bo ruch to zdrowie, ci wszyscy zostaną daleko w tyle, daleko w dole, a my im migniemy w drodze jak satelity. 

Trzeba przełknąć łzy rozczarowania tym, że wszystkie obrazki ułożone w głowie się nam kolejny raz posypały, ktoś je posypał, a my wciąż cierpliwie składamy z nich poklatkowo najpiękniejsze z filmów, taki Wes Anderson z krainy wiecznej szczęśliwości. Jest źle, może bardzo źle i znikąd pomocy ani dłoni ani lepszego słowa, ale będzie dobrze. 

Tak powiedział alkohol ze złotej butelki, to prawie jak dżin.
— Idź sobie
Reposted fromblackismycolour blackismycolour viahereyes hereyes

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl